sobota, 11 czerwca 2011

Meliski

Ostatnimi czasy jest straszny szał na gumowe obuwie. Ja swoją pierwszą parę kupiłam w październiku zeszłego roku (mając świadomość, że założę ją dopiero w przyszłym roku) i były to buty od Vivienne Westwood. I to właśnie Melissa Shoes wypromowała trend gumowych butów. Byłam tak zachwycona tymi butami, że nie mogłam odmówić sobie tej przyjemności i kupiłam jedną parę choć najchętniej wzięłabym co najmniej dwie, ale rozsądek wziął górę :)
Poniżej przedstawiam Wam moją kolekcję "gumowców"
















8 komentarzy:

  1. Hej. Prowadzę bloga na którym umieszczam swoje fotografie. Może wpadałabyś i skomentowała najlepsze według Ciebie prace ?
    Zapraszam na is-charlie.blogspot.com :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Te jasne z kokardeczką są cudnie.
    Monika

    OdpowiedzUsuń
  3. wszystkie są cudowne! zabrałabym je ze sobą do domu!:)
    a jak jest z wygodą? można je nosić na gołe stopy?

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam moje gumowe buty. Dla mnie są one bardzo wygodne i moja stópka się w nich nie poci ani nie odparza :) ale myślę, że jest to sprawa bardzo indywidualna.

    OdpowiedzUsuń
  5. Cześć!
    Super butki!Mam pytanie,mianowicie jak jest z rozmiarami?Jaki wybrać bo chce zamówić na allegro.
    dzięki

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeśli chodzi o rozmiar to wypadają rozmiar mniejsze - czyli jak ja normalnie noszę 39 to meliski mam w rozmiarze 40.

    OdpowiedzUsuń
  7. Twoje mellisa lady dragon to niestety są podróbki. Oryginały mają wewnętrzne królewskie jabłko na każdym bucie ustawione w tym samym kierunku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie dałam się oszukać :( (fajnie posiadać tę wiedzę na przyszłość)

      Usuń