środa, 20 lipca 2011

Sowa

Kiedyś pewna Pani powiedziała mi, że każda blondynka powinna mieć w swoich zbiorach coś w kształcie sowy, może to być np. wiosorek, broszka. Pewnie ciekawe jesteście czemu, ja też wtedy byłam bardzo ciekawa, a odpowiedź na to padła taka, że zmniejsza głupotę blondynek. No to co zaopatrzyłam się w wisiorek w kształcie sowy, żebym to była mądrzejsza - hahahahahaha, a swoją drogą to uwielbiam moją sowę :)






bluzka - Kappahl
leginsy - NN
kurteczka - Zara
torebka - Mango
buty - NN

10 komentarzy:

  1. super tuniczka, przepiękna sowa! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super strój!
    Tak na marginesie-ile masz wzrostu?
    Jesteś bardzo szczupła,masz jakąś super dietę?
    miłego dnia dla całej rodzinki.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jesteś chyba książkowym przykładem optymistki!Trzymaj tak dalej,Twój uśmiech jest uroczy!Oby udzielał się jak największej ilości blogowiczek!

    OdpowiedzUsuń
  4. Mierzę 174 cm, naszczęście żadnej diety nie muszę stosować. Moi koledzy w pracy twierdzą, że lepiej jest mnie ubierać jak żywić (hahahaha)- bo naprawdę dość sporo jem. Ale na pocieszenie przyszłym matką muszę napisać, że po ciąży ważyłam mniej jak przed i wręcz miałam probelmy by powrócić do swojej wagi - 1,5 roku zajęłó mi by przytyć i mieć swoją stałą wagę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. świetnie wyglądasz :)
    super bluzeczka!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. A mogę się zapytać jakiej pomatki albo błyszczyka używasz bo ma piękny kolor!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. love this look!! your hair looks so beautiful! :)

    katslovefashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajne mieszkanko urządzone ze smakiem!A powracając do stroju to super!

    OdpowiedzUsuń
  9. Że sowa dodaje mądrości? Też myślę że bzdura ale i tak noś, bo po prostu świetnie wygląda:)) Pozdrawiam i zapraszam http://mullanstyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Często zdarza mi się mixować pomadki i błyszczyki. Jeśśli chodzi o ten, który widać na powyższych zdjęciach to błyszczyk włoskiej marki Karaja nr 10.

    OdpowiedzUsuń