wtorek, 26 lipca 2011

Zielono mi

Jakiś czas temu w Zarze wpadły mi w oko pewne zielone spodnie, ze względu na ich soczysty kolor ciężko było mi przejść koło nich obojętnie. Jako, że były przecenione skusiłam się je kupić, był tylko jeden problem, były strasznie długie, a ja przecież do niskich osób nie należę a i tak musiałabym je skrócić z 7 cm. Jak to ja nie widząca w niczym problemu stwierdziłam, że najwyżej zaniosę je do krawcowej. Jednak mając już przestrogę po ostatnim kupnie takich długich spodni w Zarze postanowiłam je najpierw wyprać i co się stało - tak ja przypuszczałam spodnie się skróciły już po jednym ręcznym praniu i krawcowa okazała się być zbyteczna :) Takie czary mary :)






t-shirt - H&M
spodnie - Zara
naszyjnik- ręcznie wykonany (kupiony w Ciechocinku)
torebka - Parfois
buty - Zara

8 komentarzy:

  1. wow- nigdy mi się jeszcze takie zarowe czary mary nie zdarzyły:)
    maila wysłałam:P

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak tak o tym słyszałam, że przed ewentualnymi poprawkami trzeba ciuszek wyprać, nawet jeansy.
    Spodnie rzeczywiście mają cudny kolor.
    Naszyjnik prezentuje się pięknie.

    OdpowiedzUsuń
  3. przepiękne spodnie ;o
    a na dodatek ich kolor <3
    ja mam zawsze problem ze znalezieniem idealnych spodni.. więc jak już leżą w sam raz to się z długością "na styk".. Zawsze mam ochotę się popłakać jak po pierwszym praniu skracają się, albo rozchodzą w pasie.. :<

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuje za rady przyznam że o ługowaniu drewna nie wiedziałam tym bardziej Ci dziękuje za tą podpowiedz bo ją wykorzystam!!!
    A dzisiaj prezentujesz się bosko

    OdpowiedzUsuń
  5. naszyjnik po prostu świetny <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Te spodnie są poprostu bossssskie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. swietnie laczysz kolory a torebki to chyba masz w kazdym kolorze...:)

    OdpowiedzUsuń
  8. i love this. have a fascination with green at the moment. this isn't helping :)

    OdpowiedzUsuń