środa, 16 listopada 2011

Blondynka, a może brunetka?!

Dzisiaj trochę pół żartem pół serio :) Co myślicie, czy taka metamorfoza byłaby na moją korzyść? Mój mąż jak mnie wczoraj zobaczył zaniemówił, z resztą pewnie większość moich znajomych by tak zareagowała. A ja mam w planach wywinąć im taką niespodziankę przy najbliższej okazji bo jestem bardzo ciekawa ich min  hihihihih :)


sukienka - Zara

17 komentarzy:

  1. Inaczej ale równie pięknie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja jednak wolę jak w opisie : niebieskooka blondynka .. :>

    OdpowiedzUsuń
  3. O dziwo w ciemnych lepiej.

    OdpowiedzUsuń
  4. Czern moze nie,ale jasny odcien brazu czemu nie :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. tez uwazam ze jestes zbyt delikatna do czerni:)

    OdpowiedzUsuń
  6. blondynka- młodziej zdecydowanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. diametralna zmiana:) zależy jak byś się czuła jako brunetka:)







    zapraszam do nas:*
    http://easystylee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. te włosy są sztuczne więc wyglądają dziwnie , ale myśle że w naturalnych czarnych nie byłoby ci źle :)
    bardzo ładnie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. brąz czemu nie :) ale czerń odpada

    OdpowiedzUsuń
  10. Zgadzam się z Miss-unbelievable. W jasnym brązie jak najbardziej ale nie czarny. No błagam.

    OdpowiedzUsuń
  11. w ciemnych fajnie, ale troszke jasniejsze niz w tych na zdj :)

    OdpowiedzUsuń
  12. W rzeczywistości peruczka ma troszkę jaśniejsze włosy - taki ciemny brąz. Ale muszę przyznać, że nie bardzo czuję się w takim kolorze. Jednak chyba mam osobowość blondynki :) i to właśnie w tym kolorze włosów jestem sobą. Choć muszę przyznać, że miło się rozczarowałam, bo byłam pewna, że w takim ciemnym kolorze będę wyglądać o wiele gorzej, a tragedii chyba nie ma?! :) Dzisiaj nastrajam się do przedstawienia kilku propozycji Andrzejkowych - zobaczymy co z tego wyjdzie?!:)Pozdrawiam serdecznie i do usłyszenia!

    OdpowiedzUsuń
  13. Jako blondynka lepiej,podrawiam;

    OdpowiedzUsuń
  14. Ładnemu we wszystkim ładnie...

    OdpowiedzUsuń