czwartek, 15 grudnia 2011

Listy do M

Dzisiaj z koleżanką, również "ciężarówką" wybrałyśmy się do kina. Padło na "Listy do M". Miałam nadzieję, że tym razem nie będę żałować, że dałam namówić się na polski film. I muszę przyznać, że jestem miło rozczarowana. Film okazał się bardzo na TAK. Dawno nie widziałam tak dobrego polskiego filmu. Polecam gorąco.










sukienka - Orsay
kamizelka - Stradivarius
torebka - WGO
buty - Via Roma

10 komentarzy:

  1. Kamizelka cudna. Ty chyba musisz mieć niezliczoną ilość koleżanek fajnie jest z kim wyjść pogadać poimprezować.
    Ty wogóle jesteś bardzo sympatyczna więc nic dziwnego że Cię wszyscy lubią.

    OdpowiedzUsuń
  2. sukienka jest świetna :)
    również byłam na tym filmie , jest świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja tez słyszałam, że to fajny film, ale niestety jeszcze nie miałam okazji się na niego wybrać, bo u mnie w mieścinie jeszcze tego nie było .;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Szalejesz Angela,post za postem:))bardzo ladna sukienka w stylu retro,co do filmu to nie slyszalam,nie wiem kiedy ogladalam jakis polski film:)

    OdpowiedzUsuń
  5. a ja czekam na post o ciezarowkach -moze jakas pielegnacja albo temat o zakupach dla maluszka..pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Magdo a może Ty byś założyła blog fajnie by było

    OdpowiedzUsuń
  7. a dlaczego fajnie?:) mysle nad tym:)

    OdpowiedzUsuń