środa, 28 grudnia 2011

I po Świętach

Tyle przygotowań i już po wszystkim. Prezenty rozdane, brzuchy pełne.........Teraz czekamy na Sylwestra :) Okazało się, że w tym roku byłam grzeczną dziewczynką, bowiem Mikołaj o mnie nie zapomniał. Chyba nawet list uważnie przeczytał :) Moi drodzy jeszcze  trochę możemy nacieszyć się choinką, ale ten czas znając życie bardzo szybko minie. Przedstawiam Wam kilka zdjęć z tym cudownym drzewkiem w roli głównej  :)







piątek, 23 grudnia 2011

Dzień przed Wigilią

Na dzisiaj starczy biegania. Zaliczyłam dzisiaj wizytę u fryzjera, kosmetyczki i sklepy z zabawkami. Skłamałabym mówią, że miałam ciężki dzień - bo raczej to wszystko muszę zaliczyć do przyjemności. Ale nie skłamię mówiąc, że wszystko działo się szybko. Z jednego miejsca na drugie przemieszczałam się jak perszing :) Ale jestem już w domu i mogę poświęcić resztę dnia rodzinie :) Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej!!!













sukienka - WGO
kurteczka - NN
torba - Mango
płaszcz - Zara
buty - Zara

czwartek, 22 grudnia 2011

Przy kawce

Witam, witam!!!
Z moim zdrówkiem coraz lepiej, jak to mówią moje koleżanki "próbuję oszukać chorobę" - muszę przyznać, że nawet mi to wychodzi :)
Przed chwilką wróciłam ze spotkania z moją przyjaciółką. Co tydzień staramy się spotykać przy kawce na pogaduchy - tylko my, pyszna kawka i kawałek ciasta toffi :) Tak na marginesie uwielbiam nasze spotkania, zawsze ciężko jest nam się rozstać. Mamy sobie tyle do powiedzenia hihihihi. Dobrze, że Malta jest czynna do 22! Choć ostatnim razem wyszłyśmy z niej o 23 poproszone przez średnio miłego pana ochroniarza :) a co tam, trzeba mieć trochę czasu dla siebie :) Dzisiaj nawet prócz ploteczek, kawy i ciasteczka było coś jeszcze small gifts.



Wizytownik na pewno się przyda. Jedna wizytówka już jest w środku :)
Dobrej nocki i do usłyszenia!!!!

poniedziałek, 19 grudnia 2011

Prawie zapomniane

No i dopadła mnie. Dopadła mnie choroba. Tak mnie brało, brało i wygrała ze mną. Dzisiaj jestem nie do życia. Pół dnia przeleżałam w łóżku i żebym to jeszcze jakoś lepiej się czuła. Moja metoda na chorobę to w miarę możliwości prowadzić normalne życie jak co dzień i za dużo o niej nie myśleć. Tak więc jutro idę do lekarza się zbadać i zaczynam normalnie funkcjonować. Leżenie w łóżku jakoś nigdy mi nie pomagało, wręcz czułam się zawsze bardziej słaba i do wszystkiego zniechęcona. Żeby nie zaniedbać mojego bloga przedstawiam Wam kilka zdjęć wakacyjnych prawie zapomnianych.


piątek, 16 grudnia 2011

Widzieć świat przez różowe okulary

Moja córa ostatnio nie rozstaje się ze swoimi różowymi okularami. Zabiera je nawet do przedszkola. Śmieję się, że pochmurne dni które ostatnio nam towarzyszą w jej okularach są bardziej kolorowe. Poniżej przedstawiam Wam zdjęcia z ostatniego naszego wypadu do CH. Rzeczy, które mam na sobie już widziałyście, ale w troszkę innym zestawieniu - połączeniu.







bluzka - Zara
spódnica - Zara
kurteczka - Monnari
torebka - Parfois
futerko - NN
komin - Mohito
buty - Via Roma

czwartek, 15 grudnia 2011

Listy do M

Dzisiaj z koleżanką, również "ciężarówką" wybrałyśmy się do kina. Padło na "Listy do M". Miałam nadzieję, że tym razem nie będę żałować, że dałam namówić się na polski film. I muszę przyznać, że jestem miło rozczarowana. Film okazał się bardzo na TAK. Dawno nie widziałam tak dobrego polskiego filmu. Polecam gorąco.










sukienka - Orsay
kamizelka - Stradivarius
torebka - WGO
buty - Via Roma

Wyginam śmiało ciało

Jestem właśnie w trakcie porządkowania zdjęć na moim kompie. Parę lat temu obiecałam sobie, że co jakiś czas będę wywoływać zdjęcia - bardzo lubię stare metody przechowywania zdjęć w albumach. Jakoś przyjemniej ogląda mi się zdjęcia wywołane i umieszczone w pięknych albumach. Jak to bywa przez jakiś czas dotrzymywałam sobie danego słowa i wywoływałam na bieżąco zdjęcia, ale od roku punkt fotograficzny mnie nie widział. Postanowiłam to zmienić - jak na razie mam 200 zdjęć do wywołania......Muszę się Wam przyznać, że jak natrafiłam na zdjęcia z wakacji to się rozmarzyłam. Lato - czekam na Ciebie z niecierpliwością :) Poniższe zdjęcie trochę mnie rozbawiło - z wersji wyginam śmiało ciało - tak na lepszy początek dnia!

środa, 14 grudnia 2011

Światełka

Należę do grona osób, które lubią całą otoczkę związaną ze świętami. Dlatego też i moje mieszkanko staram się udekorować, choć bez większej przesady, umiar musi być zachowany. Niech jeszcze do nowego roku moje światełka świecą :)





List do Św. Mikołaja

Witam Was moje drogie!
Czy list do św. Mikołaja już napisany. Ja swój właśnie skończyłam pisać - w tym roku wyjątkowo późno się za to zabrałam. Ciekawa tylko jestem czy byłam na tyle grzeczna by przyniósł mi to co pragnę ?! :) Już niedługo się to okaże. Z jednej strony nie mogę się doczekać, a z drugiej mam obawę czy mój list zdąży dojść do Mikołaja o czasie, tym bardziej, że poczta ma duże opóźnienia. Chyba będę musiała poprosić męża o pomoc - on zawsze miał większe szczęście. Na pewno jak to on wyśle, to mój list dotrze na czas!