środa, 1 lutego 2012

And the winner is


bluzka, leginsy - Stradivarius

9 komentarzy:

  1. Bardzo lubię grać w bilard ;))

    OdpowiedzUsuń
  2. no widzę że się dobrze bawisz :)
    ciąża ci służy <3

    OdpowiedzUsuń
  3. a gdzie to spa? Warto pojechac? masz jakies ciekawe zabiegi masaze?
    Ładnie wygladasz :)
    POzdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Andżeliko napisz proszę jak wychodzi rozmiarowo ta marynarka różowa z zary?jest z dodatkiem lycry?Wygladasz w niej cudnie;):):)
    Pozdrawiam
    Edyta

    OdpowiedzUsuń
  5. Jesteśmy w Ciechocinku - jeśli chodzi o zabiegi są całkiem fajne, choć fakt, że bywaliśmy w lepszych miejscach, ale można wypocząć i się zrelaksować :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Edyto odnośnie różowej marynarki - ja mam rozmiar xs. Metki wewnętrznej już nie mam bo obcięłam, ale jest ona bawełniana i na prawdę bardzo wygodna, uwielbiam ją :) Myślę, że każdy kto ją ma powie to samo.

    OdpowiedzUsuń
  7. Andżeliko a czy zawsze nosisz xs?Ja noszę 40 ale marynarki lubię dopasowane,więc nie wiem czy zaryzykować z 38?
    Pozdrawiam Cię i już nie przeszkadzam:)
    Edyta

    OdpowiedzUsuń
  8. Edyto, ja również lubię dopasowane marynarki. Wszystkie zarowe mam w rozm. xs tak więc myślę, że jeśli lubisz dopasowane to możesz zaryzykować i wziąć rozmiar 38. (Chyba, że masz dość spory biust to wtedy może być za szczupła). I nie przeszkadzasz :) Pozdrawiam!!!

    OdpowiedzUsuń